Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2020

Dziedzictwo warte uszanowania...

Jakie dziedzictwo przekazały nam poprzednie pokolenia? Jakie tradycje są lub powinny być żywe w naszym społeczeństwie? Jakie postacie z historii Śląska Cieszyńskiego i ich osiągnięcia szczególnie zasługują na uznanie w oczach współczesnych? Z czego mogą być dumni cieszyniacy? Zastanówmy się jakie elementy historii regionalnej mogą być powodem do dumy dla mieszkańców Śląska Cieszyńskiego w kontekście jego związków z Polską. Prezentujemy poniżej kilka najważniejszych przemyśleń na ten temat*...  I. Cieszyńscy Ślązacy (pomimo pozostawania ich kraju przez przeszło sześć wieków poza granicami państwa polskiego)... Zdołali zachować język przodków - cieszyński dialekt, zawierający dodatkowo niezwykle dużo "żywych skamielin", reliktów języka staropolskiego,  Ciekawostki: #gwary(śląsko-cieszyńskie) #językpolski niemieccy badacze, urzędnicy, itd. określali w XIX wieku narzecze większości mieszkańców Śląska Cieszyńskiego jako: język polski, śląsko-polski lub "wassern polnisch"

Podsumowanie projektu...

Grafika
Los tak zrządził, że w końcu grudnia 1918 roku, a więc niespełna dwa miesiące po odzyskaniu niepodległości został wyznaczony trzeci batalion nowo sformowanego Pułku Ziemi Cieszyńskiej na odsiecz Lwowa, oblężonego od pierwszych dni listopada przez przeważające siły wojsk ukraińskich. Zgłosiłem się na ochotnika na front lwowski (…) Tak wydarzenia z początku 1919 roku opisywał ich uczestnik  Alojzy    Nowok z Ropicy, jeden z kilkuset Ślązaków Cieszyńskich, którzy pod koniec 1918 roku zgłosili się na ochotnika do Wojska Polskiego, by niemal po miesiącu wyruszyć na front na ratunek zagrożonej Ojczyźnie. Musieli opuścić rodzinne strony, śpiesząc z odsieczą Orlętom Lwowskim, oblężonym przez potężne armie ukraińskie. Cieszyniakom przyszło toczyć krwawe walki m.in. w okolicach Gródka Jagiellońskiego przez przeszło pół roku. Po ich zakończeniu nie było im dane długo cieszyć się pokojem, jako że wkrótce rozgorzało jeszcze straszniejsze starcie. W 1920 roku na Polskę uderzyła potężna ofensywa Armi

Cieszyńskie krzyże pod Lwowem…

Grafika
Mało kto dziś pamięta, że ziemie od Lwowa po Zbrucz znaczyły mogiły i krzyże dziesiątek chłopców spod Cieszyna. Przed wiekiem wyruszyli znad Olzy, czując się w obowiązku, by czynem zaświadczyć o miłości i oddaniu Ślązaków do Polski (pomimo trwającego wiele wieków rozłączenia). Niestety nigdy nie było im dane powrócić do stron ojczystych... Co wiecej – ich groby zniszczyła zawierucha dziejowa. Dziś, po stu latach, gdy zatarła się pamięć pokoleniowa o ich istnieniu i lokalizacji, warto przywrócić pamięć o zapomnianych bohaterach naszej Małej Ojczyzny... Może to czas by w chwili zadumy oddać im hołd nad Olzą, czy w samym Lwowie na Cmentarzu Orląt lub np. w Warszawie, przy Grobie Nieznanego Żołnierza, którego losy zresztą wiążą się wprost z losami wielu Cieszyńskich Ślązaków? Może przyjdzie czas, że odnajdą się chociaż częściowo mogiły, na których zapalone zostaną znicze pamięci? Warto uczynić pierwsze kroki na tej drodze... Zapraszamy na film, pt. Cieszyniacy na froncie pod Lwowem w 1919

Cieszyniacy na froncie bolszewickim w 3 i 4 Pułku Strzelców Podhalańskich

Co wiemy o udziale mieszkańców Śląska Cieszyńskiego w wojnie polsko-bolszewickiej? W walkach tych uczestniczyło kilkuset ochotników z Cieszyńskiego oraz drugie tyle rekrutów powołanych pod broń. Jedni i drudzy przeważnie  służyli  w dwóch sformowanych we Francji, a przegrupowanych do Polski Pułkach Strzelców Podhalańskich, mianowicie  3. i 4. ; Oddziały te od końca lipca 1920 roku zostały formalnie relokowane do przydzielonych Polsce miast śląskich: Bielska i Cieszyna, rozpoczynając wkrótce regularny pobór wśród mieszkańców regionu. W składzie 4 Pułku Strzelców Podhalańskich walczył również Batalion Ochotniczy Ziemi Cieszyńskiej ( pod dowództwem kpt. Józefa Płonki) , sformowany w Cieszynie na początku sierpnia 1920 r., a przebywający na froncie już we wrześniu.  Choć dane źródłowe, dotyczące udziału Cieszyńskich  Ślązaków w walkach o utrzymanie polskiej państwowości,  są skąpe, to jednak dają pewien obraz ich zaangażowania. P ozwalają bowiem odtworzyć nieco dokładniej nazwiska i dokona

Jeden z wielu... Emil Strumiński

Grafika
Postacią zupełnie nieznaną na Śląsku Cieszyńskim jest Emil Strumiński, który wychował się w okolicach Ostrawy i był jednym z organizatorów działań niepodległościowych u początków I wojny światowej. Całe swoje późniejsze aktywne życie poświęcił służbie wojskowej w szeregach Wojska Polskiego.             Urodził się 12 maja 1895 r. w Witkowicach k. Morawskiej Ostrawy, ważnym ośrodku przemysłu ciężkiego, gdzie żyło i pracowało wielu Polaków, zarówno pochodzących ze Śląska Cieszyńskiego jak i napływających tu do pracy z innych ziem polskich, w tym przede wszystkim z ówczesnej Galicji. Jego rodzicami byli Józef i Anna z domu Kaca [Kacała]. Józef pracował w Witkowicach jako kowal, pochodził zaś z Morawki, wsi leżącej ok. 10 kilometrów na zachód od Krakowa. Jego żona również pochodziła z Małopolski, konkretnie Radgoszczy (powiat Dąbrowa), pod Tarnowem. Anna pochodziła z zamożnej rodziny chłopskiej, nie mniej za chlebem trafiła na Morawy. W chwili narodzin dziecka miała trzydzieści sześć lat

Pułk Piechoty Ziemi Cieszyńskiej (10 p. p.) na froncie ukraińskim i bolszewickim

Grafika
Walki Pułku Piechoty Ziemi Cieszyńskiej (10 pułku piechoty)  w wojnie polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej. Prezentujemy artykuł na temat pierwszej regularnej jednostki Wojska Polskiego w Cieszynie, powstałej w listopadzie 1918 roku pod nazwą Pułku Piechoty Ziemi Cieszyńskiej. Pułk ten, przemianowany wkrótce na  10 pułku piechoty,  odznaczył się w 1919 i 1920 roku w walkach o granice Polski na wschodzie. Służyło w nim wówczas przeszło dwa tysiące  cieszyńskich  Ślązaków, którzy w ten sposób  wzięli udział w wojnie ukraińsko-polskiej i polsko-bolszewickiej. Wielu z nich spoczęło na kresach wschodnich. Innym nie było dane w kolejnych latach wrócić na Śląsk. W ywądzący się z Cieszyna pułk w połowie 1921 roku przeniesiono do Łowicza (gdzie stacjonował z niewielkimi przerwami do 1939 roku). Jak wyglądała historia jednostki wojskowej, przez którą przewinęło się nawet tysięcy Cieszyniaków? Jaki był ich udział w walkach o odrodzenie i niepodleglość polskiej Ojczyzny? Oddajmy głos historyk

W pierwszej linii frontu pod Lwowem... Unikatowy zapis pamiętnika oficera 10 p.p.

"Batalion nasz rusza do natarcia. Wreszcie odzywa się artyleria i broń maszynowa nieprzyjaciela. (...) Ludzi nie trzeba było popędzać, ruszyli do przodu jak szaleni. (...) Powiedziałem sobie:- Teraz wiem, o co walczę i mogę umrzeć za Polskę. Przecież już tak dawno przysięgałem Jej wierność i Jej obronę. Jestem ochotnikiem w tej walce!  Równocześnie przypomniała mi się kochana matka, siostry, bracia, piękny Cieszyn, rodzinna Ropica, inwalida wojenny Gajdaczek i inni koledzy i przyjaciele, i uświadomiłem sobie, że chcę żyć jeszcze i wrócić do tego kraju ojczystego, do Ropicy, na ukochany wolny polski Śląsk Cieszyński. Świadomość i pragnienie tego zadziałały i chociaż pociski cekaemów ukraińskich gwizdały nad naszymi głowami, byłem już zu­ pełnie spokojny. (...) Wykorzystuję tę chwilę, krzyczę znów: - Szturm! - i ruszamy do ataku. Obok mnie Tomala, Szotkowski i Cieślar. Przebiegliśmy tak może 70 kroków. Słyszę krzyk - o Jezu! - i Cieślar pa­da na śnieg. Był na miejscu martwy. Pad